Książki z motywem wakacji

Dla mnie właściwe wakacje zaczęły się wczoraj razem z zakończeniem egzaminu dyplomowego, po którym trochę powspominałam wakacje z lat wcześniejszych. Tych dużo wcześniejszych, kiedy chodziłam jeszcze do gimnazjum i liceum, a w czasie wolnym czytałam wszystko, co wpadło mi w ręce. Stąd też i dzisiejszy post - o książkach czytanych dawniej, ale też o tych trochę nowszych i niekoniecznie w wakacje czytanych (ostatnia pozycja). Wszystkie jednak maja wspólny motyw wakacji.

1. Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów, A. Brashares
Cztery przyjaciółki znajdują w lumpeksie dżinsy, które pasują na nie wszystkie, choć każda ma inną figurę. Wakacje spędzą w różnych miejscach i nie będą miały okazji się spotykać, dlatego postanawiają, że będą przesyłać sobie spodnie tydzień po tygodniu, by tym samym pozostać ze sobą blisko. 
SWD to opowieść o dorastaniu, podejmowaniu nowych wyzwań, pierwszych miłościach i rozczarowaniach. Naprawdę dobrze ją wspominam, bo choć seria nie zawsze była wesoła, to jednak sporo uczyła.

2. Córka Robrojka, M. Musierowicz
Ogólnie rzecz biorąc uwielbiam Jeżycjadę. Jest tam też więcej książek, których akcja rozrywa się w wakacje, ale ta jakoś szczególnie utkwiła mi w pamięci. Może dlatego, że opowieść o Belli, jej cudownym ojcu i pewnym niezbyt sympatycznym młodzieńcu miała w sobie jakąś magię: to opowieść o niepowodzeniach, mimo których życie idzie do przodu, o tym, że każdy zasługuje na miłość. 
3. W stronę tamtego lasu, K. Siesicka
Sara przyjechała do leśniczówki swojego wujostwa, by oderwać się od problemów i nie myśleć o ryzykownym zawodzie swojego chłopaka. W leśniczówce, pod pozornie idealnym życiem, kryją się jednak pewne tajemnice...
To nie jest horror ani nic w tym stylu. To piękna opowieść o miłości i poważnych problemach oraz radzeniu sobie z nimi. O trosce, smutku i nadziei. 

4. Białe jak śnieg, S. Simukka
Książka sama w sobie jest dość ciekawym kryminałem, którego akcja rozgrywa się w Pradze. Lepsza jest jednak jako część całej trylogii o Lumikki. Po szczegóły zapraszam tutaj.

Znacie którąś z tych pozycji?

Komentarze

  1. Uwielbiałam Jeżycjadę, gdy byłam młodsza. To dla mnie książki dzieciństwa, za każdym razem, kiedy o nich myślę, czuję się znowu jak mała dziewczynka <3
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze i proszę o ich zostawianie - miło wiedzieć, że ktoś czyta.