[209] Dolina Issy

Przyznaję się: w tym semestrze słabo było u mnie z czytaniem lektur. To co na zajęcia zawsze zdążyłam przeczytać, ale z lekturami na egzamin wyszło jak wyszło. Czytałam na ostatnią chwilę, po łebkach, często pewnie nie doceniając ich wartości i zastanawiając się tylko nad tym, w kontekście którego zagadnienia mogę je wykorzystać na egzaminie. Ale nie Dolinę Issy. Ta oczarowała mnie od pierwszych stron i rzeczywiście przeczytałam ją z uwagą, delektując się każdym zdaniem.

Tomasz jest dzieckiem dorastającym w dworze polskich Panów. Jego ojciec był żołnierzem polskiej armii, matka podróżowała wraz z nim, dlatego chłopiec został oddany pod opiekę dziadków, a z rodzicami nie mógł mieć kontaktu - wojna nie pozwalała na przekroczenie granicy. Jego dzieciństwo jest dość zwyczajne: bawi się, pomaga dziadkom, poznaje świat, a wraz z nim poznać go może i czytelnik.

Dolina Issy jest powieścią o dorastaniu. Poznajemy Tomasza, gdy jest jeszcze małym dzieckiem, które wraz z posuwaniem się fabuły przechodzi kolejne stopnie wtajemniczenia w świat dorosłych: zaczyna rozumieć czym jest współczucie, styka się ze śmiercią (którą również zadaje), miłością (także fizyczną). Jako taka, powieść jest znakomitym studium psychologicznym dorastającego chłopca, tym bardziej, że pisarz znakomicie oddaje rozterki, jakie Tomasz przeżywa.

Powieść jest jednak także opowieścią o Litwie młodości autora Rodzinnej Europy. Nie jest to zwykły i schematyczny kraj. Autorowi doskonale udaje się oddać tradycje i wierzenia lokalnej ludności, nienachalnie wykorzystując przy tym realizm magiczny. Litwa staje się w ten sposób arkadią, krainą niezwykłą, niemal mityczną i nie mogącą istnieć w naprawdę. I rzeczywiście - taka już nie istnieje, możliwe, że istniała tylko w wyobrażeniu dziecka.

Dolina Issy ma także... Cóż, z barku lepszego określenia, wątek kryminalny. Także na wysokim poziomie. Oddanie psychiki człowieka, który dokonał zbrodni, jego lęku oraz niezdecydowania, co powinien zrobić, jest iście mistrzowskie. Wątek spodoba się każdemu, zwłaszcza osoba, kóra lubi Zbrodnię i karę Dostojewskiego będzie zadowolony poprowadzeniem go. 

Powieść ma jeszcze jeden niezwykły element: język. Miłosz opisuje świat szczegółowo, malowniczo i tak, że ma się go przed oczami w trakcie lektury. Potrafi oczarować to przyjmując prostą, nieco naiwną narrację dziecięcą, to ostro ocieniając zjawiska i wydarzenia z perspektywy dorosłego emigranta.

Myślę, że nikt nie ma wątpliwości, co tego tego, że Dolina Issy jest warta uwagi. Właściwie nawet nie tyle, że jest warta uwagi, co przeczytanie jej wydaje się konieczne, ponieważ rezygnacja z lektury oznacza rezygnację z zapoznania się z naprawdę niezwykłą książką.

Tytuł: Dolina Issy
Autor: Czesław Miłosz

Komentarze

  1. Choć Twoja recenzja bardzo kusi, to jednak mimo wszystko uważam, że książki Miłosza to jednak nie dla mnie... Może gdybym w końcu dała mu szansę to zmieniłabym zdanie, ale póki co jakoś nie potrafię się przekonać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja i klasyka niezbyt za sobą przepadamy, więc mimo twojej recenzji, nie skuszę się :P

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze i proszę o ich zostawianie - miło wiedzieć, że ktoś czyta.