Strony

środa, 11 stycznia 2017

[195] Ocalenie Atlantydy

Polską literaturę powojenną kojarzymy zwykle z tą współczesną: znanymi kryminałami i romansami, czasem z fantastyką, a także z poruszaniem tematyki II wojny światowej. Ważnym wątkiem poruszanym przez autorów jest jednak także kwestia migracji - tych bardziej współczesnych za chlebem, ale i dawniejszych - bo trzeba wrócić do kraju po przesunięciu granic. O tym drugim przypadku jest własnie Ocalenie Atlantydy.

Ocalenie Atlantydy to pozornie zbiór opowiadań, tak zresztą początkowo były publikowane poszczególne rozdziały, który zgrabienie łączy wątki wszystkich postaci pod koniec książki. W powieści obserwujemy losy kilku rodzin repatrianckich, które przybywają na ziemie odzyskane tuż po wojnie, by tam zacząć nowe życie.

Powieść pisana jest bardzo lekko i z humorem, co zaskakuje przy poruszanej tematyce - poważnej, czasem budzącej grozę. Bardzo często przedstawiana jest z perspektywy dzieci obserwujących świat, który nie jest dla nich w pełni zrozumiały, w którym dopiero uczą się żyć. W ich zachowaniu rzadko widać empatię czy przejawy współczesnych norm moralnych - te często są im obce i nic dziwnego: od dziecka obserwując zło świat, nie będąc uczonymi co dobre i złe, nie potrafią samodzielnie tego ocenić i bawią się na przykład w rozstrzeliwanie jeńców. Dorośli zresztą też z moralnością są na bakier i raczej nie można tego oceniać - to ludzie, którzy stracili wszystko, czasem nawet własną tożsamość, którzy nagle musieli odnaleźć się w nowym środowisku pozornej wolności i wszechobecnej biedy.

Ocalenie Atlantydy jest przede wszystkim powieścią o pamięci - o tym, co pozostaje, co odchodzi i w jaki sposób można to ocalić. Nie ukazuje kluczowych wydarzeń historycznych, jak robi to wiele innych powieści, a proste życie zwykłych ludzi, normalne wydarzenia, jakich było wiele i jakie niejedna rodzina przesiedleńcza mogłaby opowiedzieć. To właśnie im dodaje znaczenia Oryszyn, bo to one tworzą tożsamość.

Ocalenie Atlantydy jest powieścią ważną, ciekawą i wartą uwagi nie tylko osób, które interesuje problematyka migracji i stosunków między ludźmi na ziemiach odzyskanych. To historia doskonale ukazująca poszukiwanie własnej tożsamości, dorastanie w trudnych warunkach, ale także rozlicza nas z historią i ukazuje, że nie zawsze byliśmy (my jako naród) tak dobrzy i sprawiedliwi, jak myślimy.

Tytuł: Ocalenie Atlantydy
Autor: Zyta Oryszyn
Wydawnictwo: Świat Książki
Rok wydania: 2012
Liczba stron: 272

1 komentarz :

  1. Szczerze powiedziawszy, naprawdę mnie ta książka zaintrygowała. Nigdy wcześniej o niej nie słyszałam, ale jednak, dzięki Twojej recenzji, myślę, że warto byłoby po nią sięgnąć! Jeśli znajdę ją w ferie w księgarni, od razu to zrobię. :)

    LimoBooks :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze i proszę o ich zostawianie - miło wiedzieć, że ktoś czyta.

Jestem na Facebooku

Szara Kawiarenka

oraz Instagramie

Instagram

...