Strony

Archiwum bloga

piątek, 30 września 2016

[Do zobaczenia] Batman: Mroczny Rycerz

Niedawno pisałam o filmie Batman: Początek, a że serie filmowe lubię szybko kontynuować i kończyć, to teraz przyszedł czas na Mrocznego rycerza. Film dalej nie jest cudowny, ale lepszy niż poprzedni. Dlaczego?

Mroczny rycerz to przede wszystkim Joker, czyli absolutnie fenomenalna postać zagrana przez Ledgera. To nic, że jest uznawany za rolę drugoplanową i tak cały film należy do niego. Zachwyca nie tylko postacią i słynnymi improwizacjami, ale także niesamowitą grą aktorską - były chwile, kiedy naprawdę można było uznać go za szaleńca a nie odtwórce roli. Jego Joker jest niesamowicie realistyczny, wyrazisty, czego nie można powiedzieć o żadnej innej postaci w filmie. Wszystkie nagrody, które za tę rolę otrzymał są zasłużone i chociażby dla niego warto obejrzeć film.

W kwestii pozostałych postaci ciekawie wypada Harvey Dent (Aaron Eckhart). Nie jest szczególnie interesującą czy wyjątkową postacią, ale jego przemiana jest interesująca i sprawia, że stał się jedną z bardziej wiarygodnych postaci. Tego samego nie można powiedzieć o Batmanie (Christian Bale), który dalej pozostawia wiele do życzenia. Wciąż pozbawiony głębi, o powierzchownym i nijakim charakterze budzi znużenie od samego początku do samego końca.

Po raz kolejny muszę się jednak zachwycić ujęciami. Już pierwsze sceny walki, bardziej chaotyczne niż którekolwiek w poprzednim filmie, są świetne. Bardzo dynamiczne, w chaosie łatwiej się zgubić (zwłaszcza, że Batmanów jest kilku), a jednocześnie najbardziej oddające niepewny klimat walk oraz wprowadzające element grozy.

Niestety: fabularnie film jest nudny, bo nie wnosi wiele nowego. Przeciwnie, czerpie ze znanych schematów, by pokazując okrucieństwo i zło ostatecznie wykazać, że człowiek w głębi duszy jest dobry. Wątek walki Batmana jest całkiem interesujący, tym bardziej, że okazuje się, iż nie każdy może nim być, a sam Rycerz nie zawsze jest dobry i wie jak dobro czynić. Niestety, podawane jest to w mało strawny sposób, z dalszym ciągnięciem niepotrzebnego i niewiarygodnego wątku miłosnego. Naprawdę nie mam pojęcia, komu twórcy chcą wmówić, że Batman naprawdę kocha Rachel lub że miało to jakąś przyszłość.

Mroczny rycerz jest lepszym filmem niż Batman: Początek, ale nadal pozostawia wiele do życzenia. Niestety fabularnie jest średni, średnia jest kreacja głównego bohatera. Niemniej: Joker jest tak cudowny, że może wyratować wszystko i dla niego samego warto obejrzeć.

Tytuł: Mroczny Rycerz
Premiera: 08.0.2008 (PL)
Reżyseria: Christopher Nolan
Scenariusz: Christopher Nolan, Jonathan Nolan

Batman:
~ Kobieta Kot ~ Początek ~ Mroczny rycerz ~ Mroczny rycerz powstaje ~ Batman v Superman: Świt sprawiedliwości ~ Legion samobójców ~ Justice League ~
Seriale:
Gotham s. 1,2 ~ Gotham s. 3 ~ 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze i proszę o ich zostawianie - miło wiedzieć, że ktoś czyta.

Jestem na Facebooku

Szara Kawiarenka

oraz Instagramie

Instagram

...