[Top 5] Największe zachwyty blogosfery

Niedawno pisałam o 5 książkach, co do których nie rozumiem zachwytu blogosfery. Czas pokazać te, które poznałam dzięki blogosferze i sama się nimi zaczęłam zachwycać.
Kolejność przypadkowa.



1. Seria Lux, J. Armentrout
Spodziewałam się zwykłego romansidła i choć początkowo na to się zanosiło, to później książki były coraz lepsze i mniej romansowe. Wiem, że idealne nie są, ale naprawdę bardzo dobrze mi się je czytało i miło wspominam.

2. Genialna przyjaciółka, E. Ferrante
O tej książce pisałam zaledwie wczoraj, więc już się nie będę powtarzać. Nie mniej - przeczytajcie, warto.

3. Silos, H. Howey
Poznałam dzięki koleżance-blogerce. Nie sądziłam, że Seria mi się tak spodoba, ale faktycznie jest jedną z moich ulubionych.

4. Lumikki Andersson, S. Simukka
Mam nadzieje, że jeszcze Wam się nie znudziło moje ciągłe wspominanie o tej serii. Mam też nadzieję, że w końcu ją przeczytaliście, a jeśli nie, to przypominanie nie zaszkodzi, bo naprawdę warto.

5. Niezbędnik obserwatorów gwiazd, M. Quick
Długo się zastanawiałam, którą z książek tego autora tu umieścić, ale ostatecznie ta pierwsza, którą przeczytałam była też najlepsza. Trudna tematyka, niesamowite podejście autora i spora dawka nadziei na koniec.

A Wy jakie książki poznaliście i pokochaliście dzięki blogosferze?

Komentarze

  1. Serię Lux mam od dawna ochotę przeczytać, ale nie wypożyczoną, a kupioną... a jakoś wiecznie mi ona umyka, bo kasa się kończy zanim dojdę do półki z Opalem :D Muszę w końcu konsekwentnie ominąć premiery, czy inne moje zachcianki, i kupić pierwszy tom :D
    Z wymienionych książek czytałam jedynie ostatnią... ale jej nie podołałam. Utknęłam na samym początku, a że akurat przyszła paczka z księgarni, to Niezbędnik zszedł na drugi plan i jakoś nie miałam ochoty wracać do tej historii ;/
    Serdecznie pozdrawiam,
    Q.
    https://doinnego.blogspot.com/p/q-pisze.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki blogosferze poznałam "Wszystkie jasne miejsca", które uwielbiam, rozdarły mi serce na milion kawałeczków mimo tego, że z pozoru to głupia i bezsensowna młodzieżówka. Dzięki blogosferze zakochałam się w "Eleonorze i Parku", "Szklanym tronie"... właściwie każda przeczytana przeze mnie powieść była polecona przez kogoś z blogosfery :)
    PS. Co Ty na to, by następne TOP 5 było o książce poleconej przez kogoś (rodzinę, przyjaciółkę, itp.)? Z chęcią bym coś takiego u Ciebie zobaczyła.
    Zapraszam na recenzję "Wszystkich jasnych miejsc"! pattbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Silos to świetna seria - ja na nią trafiłam w bibliotece i uznałam, że to coś dla mnie jako, że uwielbiam wszelkiego rodzaju postapokalipsy :) Natomiast za serię "Lux" nie mogę się zabrać. Niby chcę ją przeczytać, ale nie mogę znaleźć na nią czasu - zawsze wpada mi coś innego w ręce ;)
    Pozdrawiam serdecznie!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziwne, bo nie słyszałam o żadnej z tych książek, może czytam inne blogi :D Ale dzięki blogosferze poznałam i polubiłam serię Gone, chociaż w sumie do teraz nie przeczytałam wszystkich części.

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tych książek czytałam tylko serię "Lux" - uwielbiam :-D

    http://czytam-ogladam-recenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Seria Luz jest warta uwagi, reszty nie znam, chociaż do ostatniej jakoś nie mogę się przekonać... U mnie zdecydowanie Hoover, Musso, Puzyńska. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurczę, żadnej z tej serii ani książki nie znam :D

    OdpowiedzUsuń
  8. "Niezbędnik obserwatorów gwiazd" również poznałam dzięki blogosferze i uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze i proszę o ich zostawianie - miło wiedzieć, że ktoś czyta.