Top 5: Książki, których miałam nieczytać

Miałam ich nie czytać z różnych powodów - część mnie nie interesowała mimo licznych recenzji, części nie chciałam kontynuować, bo pierwszy tom mi się nie podobał lub zaczynałam czytać tak dawno, że nie chciałam do nich wracać. Wyszło inaczej, z różnym skutkiem.
Kolejność przypadkowa.


1. 50 twarzy Grey'a - E. L. James
Przypuszczam, że wszyscy znają tę pozycję, choć część zapewne nie chce się przyznać, że czytała. Albo woli o tym zapomnieć. Też bym wolała, ale w tym przypadku zapominanie jakoś nie wychodzi. 
Co mnie podkusiło, żeby sięgnąć po tę książkę? Koleżanka. Zaczęłyśmy czytać razem, bawiąc się
doskonale. Wiecie, czytając w grupie można się pośmiać (a jest z czego), wymyślić niestworzone teorie na temat bohaterów, którzy w tym przypadku aż się proszą, by dopisać im jakieś upośledzenia. Wytrwałam jakoś do połowy drugiego tomu i stwierdziłam, że kontynuowanie to zamach na moje szare komórki. Koleżanka doczytała trylogię do końca. I żyje!

2. Dziedzictwo, tom II - C. Paolini
Miałam nie czytać, chociaż dawniej bardzo mi się podobał cykl Paoliniego. Wiecie, tak w czasach gimnazjum i początku liceum. Teraz postanowiłam go dokończyć, kiedy w Biedronce trafiłam na kontynuację za 9,99 zł. Był to jakiś argument, zwłaszcza, że pozostałe tomy stoją sobie na półce. Niestety, idzie mi powoli i opornie, głównie za sprawą irytującego języka. Więcej na ten temat napiszę, jak już przeczytam. 

3. Mara Dyer - M. Hodkin
Tym razem bardzo pozytywne zaskoczenie, bo choć pierwszy tom uznałam za bardzo przeciętny i źle mi się go czytało, to namówiliście mnie na drugi. I wpadłam, bo Mara w kolejnych tomach mnie zachwyciła klimatem, świetną fabułą i, głównie, tym, że była absolutnym przeciwieństwem wcześniejszego tomu. Chcę takich książek więcej!

4. Lumikki Andersson - S. Simukka
Przypadek zadecydował, że w moje ręce wpadł tom pierwszy. Potem w promocji kupiłam kolejne, trochę w ciemno, bo jeszcze przed przeczytaniem pierwszego. Recenzję Czerwone jak krew już czytaliście, więc wiecie, że mi się podobało. Teraz zdradzę Wam, że dalej jet jeszcze lepiej, szczegóły podam w niedzielę i poniedziałek :)
Żałuję, że w Polsce nie ma innych książek tej autorki.

5. Świat Dysku - T. Pratchett 
Kupiłam trzy tomy z kolekcji Hachette, przeczytałam dwa. Kolejne kiedyś być może też przeczytam,
ale myślę, że zachwytu nie będzie. Przynajmniej na razie go nie ma. Gdyby nie kolekcja, to prawdopodobnie nigdy nie sięgnęłabym po Świat Dysku, bo jakoś mnie nie interesował.

Znacie te pozycje? Jakich książek sami nie mieliście zamiaru czytać, a jednak to zrobiliście?

Komentarze

  1. Czytałam całą serię "Dziedzictwo", ale pamiętam, że mi się bardzo podobała. Jednak czytałam te książki w podstawówce i mam wątpliwości, czy spodobałyby mi się, gdybym czytała je jeszcze raz

    Pozdrawiam :*
    ksiazki-mitchelii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja "50 twarzy Grey'a" nie czytałam i chyba jestem.jedyna, haha

    OdpowiedzUsuń
  3. 50 twarzy Greya nie czytałam i nie chcę. Książek Paolliniego też raczej nie doczytam, gdyż pierwszy tom wydał mi się niesamowicie przeciętny. Simmukę mam zamiar poznać, czekają już na półce 2 tomy. Marę na pewno poznam, bo mnie już tom pierwszy zachwycił :D

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli chodzi o serię "Dziedzictwo", to CH.P. naprawdę się wyrobił i już w drugiej części wszystko stało się "zgrabniejsze" - styl, akcja i wg. Tak więc polecam. :)

      Usuń
    2. Tak czytam, czytam i jestem innego zdania :D

      Usuń
  4. Cóż, Graya zaczęłam i, jak wspomniałam w Liebster u siebie, rzuciłam w pieruny po dwóch rozdziałach. Nie ma takiej opcji, żebym wróciła do tego. Serię Paoliniego też zaczynałam, ale jakoś mnie nie wciągnęło. Reszty nie miałam jeszcze okazji czytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawy pomysł na TOP :) ja czytałam całą serię Paoliniego, niestety ostatni tom i zakończenie mnie rozczarowało. ciekawe jak będzie u Ciebie. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tych znam wszystkie, ale tylko Marę przeczytałam i miałam ją w planach, a właściwie chciałam przeczytać, i również jak ty zachwycałam się dopiero kolejnymi tomami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Seria z Greyem już przeze mnie przerobiona nie była najgorsza, ale do Twojej 5 i 2 nigdy się raczej nie przekonam . ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam o wszystkich, jednak nie czytałam :) I nie wiem, czy się pokuszę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam żadnej z tych książek i po Greya na pewno nie sięgnę :D Natomiast Marę Dyer mam w planach ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przeczytałam pierwszą część Grey'a, ale po resztę nie będę sięgać, bo szkoda mi czasu. Istnieje zbyt wiele erotyków bardziej interesujących i lepiej wykonanych. A "Marę Dyer" przeczytam na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  11. Miło słyszeć, że kolejne części Mary są lepsze - czytałam tylko pierwszą część, na której się zawiodłam, ale może w przyszłości sięgnę po jej kontynuację. Oo, "Eragon", moja dziecięca miłość <3
    U mnie pojawiła się recenzja "Niezłomnych", zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  12. O! Ciekawa lista~. Ja 50 twarzy graya nie dam rady przeczytać! :)
    Pozdrawiam
    Zbiór literackich pomysłów

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze i proszę o ich zostawianie - miło wiedzieć, że ktoś czyta.