Strony

Archiwum bloga

poniedziałek, 14 marca 2016

[129] Wichrowe Wzgórza

Z żalem patrzę na ilość książek, które mam na półce, ale wciąż brakuje mi czasu na ich przeczytanie. Zwłaszcza, że niektóre czekają już naprawdę długo, a ja naprawdę chcę je przeczytać. Przykro mi się robi, kiedy po przeczytaniu okazuje się, że kazałam czekać na półce naprawdę dobrej książce. Tak było tym razem.



Wichrowe Wzgórza to typowa powieść szkatułkowa. Jednocześnie poznajemy wydarzenia współczesne narratorowi, a także przeszłe z opowieści opiekunki i gospodyni, Nelly.

Myślę, że nawet gdybym chciała, to z pewnością nie ukryłabym, jak duże wrażenie na mnie zrobiły Wichrowe Wzgórza. Niby typowy romans, niby klasyczna powieść kobieca, a jednak jest zupełnie inna niż to, do czego przywykłam. Sam pomysł na fabułę jest interesujący, choć nie nadzwyczajny - dwa zwaśnione rody i miłość je łącząca to jeden z najstarszych motywów w literaturze, doskonale też wpasowuje się w nurt powieści XIX wieku, garściami czerpiących z Szekspira. A jednak to, jak Wichrowe Wzgórza napisano, jak poprowadzono fabułę, zachwyca do dziś. Brak tu licznych zwrotów akcji i tajemnic, te czytelnik zna. Są nieznane tylko dla postaci i przez to fabuła idzie w takim, a nie innym kierunku, jednocześnie pozwalając czytelnikowi na ocenę sytuacji i postaci. Ocenę trudną, bo nic nie jest jednoznaczne.

Postacie poznajemy jedynie z punktu widzenia gospodyni, a także oceny samego Lockwooda. Teoretycznie powinno to sprawić, że będziemy przejmować od narratorów ich uprzedzenia i podejście do poszczególnych osób, jednak Bronte udało się uniknąć tego efektu. Czytelnik obserwując rozwój wydarzeń dostrzega coraz więcej, coraz to inne rzeczy i w pewnym momencie może dojść do wniosku, że ma zupełnie inne zdanie niż oni. Nie jest to trudne, bo bohaterowie nie są ani moralnie jednoznaczni, ani ocena ich zachowań nie jest prosta, gdy nie zna się rzeczywistych pobudek, a tylko to, co widać z boku. Stanowią oni najciekawszy i najmocniejszy punkt powieści.

Powieść zawiera wyraźny przekaz skierowany do każdego czytelnika, mówiący o zaufaniu i ocenianiu po pozorach. Jednak Wichrowe Wzgórza mają też naukę skierowaną głownie do dziewcząt i matek, aktualną do dziś, choć sytuacja społeczna tej płci zmieniła się diametralnie. Przekaz odnosi się do ostrożności i kwestii dość istotnych przy wyborze męża, ale też sposobu wychowania dziewcząt - nie da się przeoczyć, że problem obu Katarzyn i Izabeli wynikał z nieodpowiedniego wychowania, kiedy to dziewczynkom nie wyjaśniono, jak działa świat, zostawiono je tylko z idealnym, książkowym wyobrażeniem.

Wichrowe Wzgórza skradły mi serce i myślę, że jeszcze nie raz do nich wrócę. Stanowią naprawdę cudowną, pouczając i ciekawą powieść, w której pewnie jeszcze wielu mądrości nie zauważyłam.

Tytuł: Wichrowe Wzgórza
Autor: Emily Bronte
Wydawnictwo: Świat książki
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 336

5 komentarzy :

  1. Ta książka ma piękne wartości ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. I teraz nie ma zmiłuj! Muszę w końcu przeczytać "Wichrowe wzgórza", skoro polecasz. Jako, że ja i klasyka w ostatnich miesiącach bardzo się polubiłyśmy, to tym bardziej jest to idealny czas na sięgnięcie po powieść Bronte. :)
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ją na półce od 2 tygodni i już niedługo się za nią zabiorę <3
    Buziaki,
    SilverMoon z bloga Books obsession :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Od jakiegoś czasu planuję przeczytać tę książkę. Mam nadzieję, że również skradnie moje serce ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Eh, kto by tam nie miał czegoś zalegającego na półce xd.
    O... No to mnie trochę zgasiłaś z tą narracją i brakami tajemnic. Ale mimo wszystko wciąż mam ochotę na tę powieść, bo jest naprawdę intrygująca.
    Hmm, książkowy ideał... To mi się chyba przyda jakiś zimny prysznic xD.
    City of Dreaming Books

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze i proszę o ich zostawianie - miło wiedzieć, że ktoś czyta.

Jestem na Facebooku

Szara Kawiarenka

oraz Instagramie

Instagram

...

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl