[113] Kill'em all

Kłamcę Ćwieka lubię i jest to chyba jego jedyna seria, która naprawdę mi się podoba. Początek może nie był przyjemny, ale z każdym tomem czytało mi się lepiej i odwlekałam poznanie zakończenia, żeby dłużej pozostać w tym uniwersum. Bałam się też trochę, że mnie zawiedzie - czytałam kilka negatywnych opinii, a niełatwo stworzyć przyzwoite zakończenie tak dobrej serii.


Niestety, ale i moja opinia zbyt pochlebna nie jest. Fabuła ostatniego tomu rozwijała się dość powoli, ale w typowy sposób - nieoczekiwane zwroty akcji, dziwne i czasem głupawe, ale zabawne kłótnie, parę odświeżonych typowych zagrań znanych z różnych utworów popkulturalnych, jakieś nawiązanie do mitologii... Słowem: wszystko, co w Kłamcy urzekało. I tak sobie czytałam z przyjemnością, nie zauważając nawet, że koniec coraz bliżej. Dopiero tutaj zaczynają się schody, bo po zakończeniu byłam zdziwiona. Bardzo i nie było to pozytywne zaskoczenie typu "ale Ćwiek sobie genialnie wymyślił, w życiu bym na to nie wpadła", raczej "co to, kurczę, ma być?!". Jak można zakończyć serię w tak bezsensowny i mało wiarygodny sposób? Nie wyjaśniając wielu wątków, tworząc coś urwanego i bezsensownego. Jakby nagle obudził się, że ma jakiś limit stron i jakoś wypadałoby zakończyć - tak to wygląda. 

Kwestia wiarygodności wygląda tak, że Lokiego oszukano. Bardzo ładnie, złośliwie i tak, że się podobno nie kapnął. I tu jest problem, bo Kłamca był bystry. Co jak co, ale jego inteligencja wyzierała z każdej strony serii, zawsze przewidywał, ubezpieczał się i potrafił rozwiązać każdy problem. Teraz dał się oszukać jak dziecko. Mam wątpliwości też co do trzymania się kupy zakończenia, bo na logikę jest kwestia nie pasująca, o tym jednak tu nie będę pisać - za dużo spoilerów. 

Początkowo naprawdę świetnie czytało się Kill'em all i sądziłam, że ostatni tom serii będzie na miarę poprzednich, może nawet lepszy. Niestety, zakończenie popsuło wszystko i pozostawiło duży niesmak. Trochę żałuję, że je przeczytałam.

Tytuł: Kłamca: Kill'em all
Autor: Jakub Ćwiek
Rok wydania: 2014
Wydawnictwo: SQN
Liczba stron: 368

Kłamca:
Kłamca: Kill'em all ~ Kłamca: Papież sztuk ~

Komentarze

  1. Ilekroć mam się zbliżyć do autora, bo coś mi się spodoba, to zaraz widzę niezbyt pochlebną recenzję. ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz spotykam się z twórczością tego autora. I po Twojej recenzji to nie wiem, czy warto zapoznać się z Ćwiekiem bliżej. No cóż, zobaczymy. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś nie jestem do tego przekonana ;p

    Pozdrawiam
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasami przez samo zakończenie nasze zdanie o książce może się diametralnie zmienić. Szkoda, że w tym wypadku te ostatnie kilka stron wszystko zepsuło. Mimo wszystko myślę, że dam szansę temu autorowi ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze i proszę o ich zostawianie - miło wiedzieć, że ktoś czyta.