Do zobaczenia: Hotel Transylwania

Kiedy pojawił się post zapowiadający serię Do zobaczenia obiecywałam recenzje bajek. Minęło kilka miesięcy, trochę tekstów w serii już się pojawiło, a tu jeszcze żadna bajka się nie pojawiła. Czas nadrobić, zwłaszcza, że Hotel Transylwania jest bardzo sympatyczną bajką. 


Hrabiego Draculę kontakty z ludźmi oduczyły zaufania. Aby zapewnić bezpieczeństwo córce stworzył Hotel Transylwania - miejsce bez ludzi, oazę dla wszystkich potworów. Mavis jednak dorasta i nie chce spędzić całego życia w Hotelu, pragnie podróżować. Co w takich okolicznościach może zrobić Dracula, by jednak ją zatrzymać? I co wspólnego z tym ma człowiek, który przypadkiem trafił do Hotelu?

Oswajanie potworów ma miejsce w popkulturze już od dawna - były już świecące wampiry, zakochane wilkołaki i masa innych dziwnych rzeczy. Hotel Transylwania poszedł trochę dalej - dotąd potwory choć pozytywne były niebezpieczne, natomiast tutaj zamieniono je w ofiary. Ludzi, własnej natury, rodziny. Przedstawienie bardzo sympatyczne, potwory stały się urocze i zabawne, ale chwilami zastanawiałam się: co będzie dalej? Jak bardzo je oswoimy i czy rzeczywiście potwory nie są nam już potrzebne? Przecież zawsze wykorzystywano je w bajkach w celach dydaktycznych, tymczasem ta ich wartość zanika...

Przesłanie filmu wydaje się być skierowane bardziej do dorosłych niż do dzieci - jakby nie patrzeć głównym motywem jest dorastanie i chęć opuszczenia rodzinnego domu przez Mavis. Pojawia się próba zatrzymania jej przez ojca, jego powolne godzenie się z pragnieniem dziecka i akceptacja. 

Ale skończmy poważne rozważania, wszak Hotel Transylwania poza nauką ma bawić. I nawet bawi - dialogi są żywe, nie brak zabawnych tekstów, nie brak też zabawnych scen. Choć w stylu dość mrocznym, wiele trafi tylko do fanów czarnego humoru, co doskonale pasuje do postaci - w końcu mówimy o potworach, Mavis Dracula do zdecydowanie gotka. 

Pomysł na fabułę też był i, co rzadko się zdarza, został w pełni wykorzystany. Pozwolił też wykorzystać potencjał wykreowanych postaci, a te z pewnością do szablonowych nie należą i są bardzo ludzkie. Mamy przemęczonego wilkołaka (najzabawniejsza i moja ulubiona postać), nadopiekuńczego Draculę i pełnego lęku przed ogniem Frankensteina - postacie dość wyjątkowe, nieco groteskowe, ale przede wszystkim pasujące do teorii o oswajaniu potworów.

Hotel Transylwania jest jedną z fajniejszych animacji ostatnich lat. Zawiera dość świeże spojrzenie na temat potworów, jest zabawny i oczywiście, jak na tego typu produkcje przystało, jest w nim kilka przyjemnych dla ucha piosenek. Warto obejrzeć, można się przy nim doskonale odprężyć. I niekoniecznie trzeba być dzieckiem, by dobrze się bawić.

Tytuł: Hotel Transylwania
Premiera: 9.11.2012
Reżyseria: Genndy Tartakovsky
Scenariusz: Peter Baynham, Robert Smigel

Komentarze

  1. Planuję obejrzeć już od jakiegoś czasu. Dzięki Tobie, nastąpi to szybciej niż przypuszczałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Planowałam od dawna, że obejrzę. I nigdy nic z tego nie wyszło. Dzięki Tobie pewnie niedługo sobie zrobię wieczorny seans przed monitorem. :) Napisałaś tyle pozytywów. Aż nie mogę sobie darować, że mam tyle obowiązków do piątku. Oglądanie poczeka do weekendu. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam tą bajkę.Widziałam ją już kilka razy a za każdym tak mi się podoba! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. To jedna z moich ulubionych bajek. Bardzo zabawna,lekka, ale jednak z przesłaniem. Trudno w ostatnim czasie na dobrą bajkę, więc zdecydowanie polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Od jakiegoś czasu planuję obejrzeć ten film i pewnie zrobię to podczas przerwy świątecznej, kiedy będę miała trochę więcej czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hejka! To znowu ja :D Tym razem mam dla Ciebie nominację do mikołajkowego TAGu, więcej informacji tutaj: http://alejaczytelnika.blogspot.com/2015/12/santa-claus-factory-book-tag.html ;)

      Usuń
  6. Uwielbiam!! Już nie mogę się doczekać, aż zobaczę drugą część.

    http://czytam-ogladam-recenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze i proszę o ich zostawianie - miło wiedzieć, że ktoś czyta.