[110] Cicha 5

Kolejny zbiór opowiadań świątecznych, który przeczytałam w tym roku i na tym zdecydowanie kończę. Nie chcę już ani opowiadań świątecznych, ani zimowych, bo naprawdę coraz mniej przyjemnie się je czyta.


W przypadku Podaruj mi miłość parę dni temu narzekałam na smutny, momentami niemal depresyjny nastrój. Niestety, w przypadku Cichej 5 muszę to powtórzyć - znów mamy wiele postaci, które kogoś tracą, które sobie nie radzą lub się boją. Na szczęście nie jest to tak bardzo widoczne, jak w przypadku zagranicznego zbioru. Tutaj na koniec pozostaje zawsze więcej nadziei, pojawiają się też dwa opowiadania całkiem pozytywne. Niebieski język Sochy i List do Mikołaja Witkiewicz to dwa najlepsze opowiadania w zbiorze i zdecydowanie zachęciły mnie do sięgnięcia po inne książki tych autorek. Obydwa bardzo pozytywne, motywujące i budzące wiele pozytywnych emocji. Pewnym zaskoczeniem było dla mnie opowiadanie Katarzyny Michalak "Powrót na Cichą" - dotąd książki tej autorki mnie nie zachwycały, ale opowiadanie czytało się bardzo przyjemnie. 

Wszystkie opowiadania łączy miejsce akcji - bohaterowie mieszkają w kamienicy przy Cichej 5. Co ciekawe w niektórych opowiadaniach przewijały się postacie z innych - sąsiadka z parteru, wiecznie siedząca w oknie pojawia się kilka razy, ale tak naprawdę poznajemy ją dopiero w ostatnim opowiadaniu napisanym przez Witkiewicz. Dowiadujemy się, że trochę źle ją oceniają sąsiedzi i dzięki temu przekaz opowiadania jest najmocniejszy. Zwłaszcza, że i wtedy pojawia się inna bohaterka zbioru - staruszka z opowiadania Niebieski język.

Dlaczego więc, skoro parę opowiadań naprawdę mi się podobało nie mam już ochoty na czytanie tego typu książek? Bo tak naprawdę cały zbiór po raz kolejny przytłacza negatywnymi emocjami. Czytając mam ochotę zapomnieć o codzienności, o problemach - zwłaszcza w takim okresie. Chce poczuć klimat świąt, a ten jest radosny. Opowiadania pisane na święta jednak tego nie dają - zbyt wiele w nich smutnych wydarzeń i nawet pozytywne zakończenia często nie ratują sytuacji. A w opowiadaniu Przypadki senatorowej K. nawet tego nie ma.

Nie odradzam czytania Cichej 5 i nie polecam - da się antologię przeczytać, kilka opowiadań jest naprawdę dobrych. Radzę się jednak nastawić na coś trochę cięższego niż można przypuszczać i zdecydowanie mniej radosnego.

Tytuł: Cicha 5
Autor: antologia
Rok wydania: 2014
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 384

Komentarze

  1. Powinnam się chyba cieszyć, że odsunęłam świąteczne opowiadania na bok. Jeśli większość z nich ma przygnębiający klimat, to i lepiej, że nie znalazłam na nie czasu (chociaż wątpię, że cykl o antropologu sądowym jest dość optymistyczną zamianą XD). Może kiedyś sięgnę po te, jak i wiele innych opowiadań o tej tematyce. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że przez książkę przemawia depresyjny nastrój, bo w końcu aktualny czas powinien raczej napawać optymizmem. Niemniej po książkę sięgnę na pewno, bo intryguje mnie od dawna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawi mnie ta książka i na pewno jeszcze się z nią zapoznam, szkoda jednak, że w Twoich oczach wypadła średnio.

    OdpowiedzUsuń
  4. Raczej nie dla mnie :(


    Pozdrawiam
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. To dziwne, że świąteczne opowiadania mają taki smętny nastrój. Zgadzam się, że to czas, kiedy trzeba przeczytać coś weselszego, a nie takie smutne historie...

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze i proszę o ich zostawianie - miło wiedzieć, że ktoś czyta.