[96] Opposition

Czas na recenzję drugiej z oczekiwanych przeze mnie październikowych premier, również kończącej serię. Choć w zupełnie innym gatunku i klimacie niż poprzednia, była dobra i trochę mi żal, że czas już na pożegnanie. Tu jednak mogę się cieszyć, bo wydawnictwo Filia planuje wydanie kolejnej serii Armentrout, osadzonej w tych samych realiach, co Lux. Nawet mała zajawka już się pojawiła w tym tomie... Nie przedłużając, przejdźmy do tego, co mogę powiedzieć o Opposition.



W tym tomie wątek miłosny został zdecydowanie bardziej rozwinięty - bohaterowie korzystali z każdej okazji do bycia sam na sam, ale też motyw przewodni serii opierał się na nim: miłość może pokonać wszystkie przeciwności i jest ponad wszystkim. Nie powiem, by był szczególnie oryginalny lub że należy do moich ulubionych, jednak do serii pasuje doskonale. Ładnie, nienachalnie został też poprowadzony.

Pozostawienie czytelnika z takim zakończeniem jak w Originie było wredne, ale i bardzo zaskakujące. Za to rozwiniecie i wyjaśnienie go w Opposition było jeszcze bardziej zaskakujące, o ile to możliwe. Oczywiście fakt, że głowni bohaterowie będą walczyć z przybyłymi był do przewidzenia, ale to jak było już zupełnie inną sprawą. Powiem tylko, że wpadli na rozwiązania, których się zupełnie nie spodziewałam. 

Ten tom trzyma równy poziom, co wszystkie poprzednie - wartka akcja z mnóstwem zwrotów, kilka słodkich scen miłosnych, parę przemian w bohaterach. W skrócie - doskonale poprowadzona fabuła stanowiąca godne zakończenie fajnej serii. I właściwie jest to wszystko, co mogę powiedzieć o zakończeniu Lux, już i tak mam wrażenie, że strasznie się powtarzam - to wszystko pisałam niemal dosłownie w poprzednich recenzjach. Wniosek z tego jest prosty - seria cały czas trzyma równy poziom i jak komuś spodoba się tom pierwszy, to kolejne na pewno też będą. Nie ma jednak podstaw oczekiwać czegoś niesamowitego, czegoś więcej niż dobre czytadło. Bo Lux z cała pewnością jest tylko taką lekturą na przyjemny wieczór, może dwa i niewiele zmieni w naszym życiu. Jednak gdy potrzeba tak prostej lektury, to z pewnością sprawdzi się doskonale. Przez wszystkie tomy serii zapewni równie dobrą rozrywkę, ani razu nie zawiedzie, ani razu nie wybije się ponad to, do czego przyzwyczaił.

Tytuł: Opposition
Autor: Jennifer Armentrout
Rok wydania: 2015
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 391

Lux:
~ Obsydian ~ Onyks ~ Opal ~ Origin ~ Opposition
Recenzja bierze udział w wyzwaniu Czytam Fantastykę

Komentarze

  1. Moja koleżanka na Krakowskich Targach Książki kupiła całą serię i jak przeczyta, wszystkie 5 trafi w moje ręce ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta seria kusi mnie już od długiego czasu, muszę w końcu sięgnąć po pierwszą część ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słodkie sceny miłosne zupełnie mnie odstraszają.

    OdpowiedzUsuń
  4. Koniecznie muszę zapoznać się z tą serią, myślę, że przypadnie mi ona do gustu :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To powieść, w której niemal każdy znajdzie coś dla siebie.
      Pozwoliłam sobie usunąć dublując się komentarz, mam nadzieję, że mi wybaczysz ;)

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze i proszę o ich zostawianie - miło wiedzieć, że ktoś czyta.