Stosik

Czas na trochę luźniejszy post, czyli o tym, co przybyło do mojej biblioteczki przez wakacje. Wprawdzie nie kończę na razie zakupów książkowych - wczoraj kupiłam Bondę na promocji w Empiku (jak się oprzeć 50% zniżki?), mam też zamówione dwie pozycje z premier tego miesiąca (tu pewnie czytelnicy, którzy odwiedzają bloga od dłuższego czasu łatwo domyślą się co), a w Książnicy od poniedziałku będą książki za 1 zł, to wszystkimi nabytkami z tego miesiąca i kolejnych pochwalę się dopiero w grudniu. Jakaś regularność musi być, a zakończenie wakacji wydaje się idealnym momentem na podsumowanie nowych nabytków w biblioteczce. Nie ukrywam też, że zimą mogę mieć problem z innymi postami, a tego typu będzie jak znalazł. Zwłaszcza, że w listopadzie i grudniu raczej niewiele książek mi przybędzie...



A więc od dołu:
1. Opal, J. Armentrout - ze znanego dyskontu książkowego. (recenzja)
2. Origin, J. Armentrout - jak wyżej. (recenzja)
3. Martwe dusze M. Gogol - kolekcja Hachette. Zbierać dalej nie będę, ale miło mieć dwa ładnie wyglądające tomy.
4. Wiśniowy sad A. Czechow - jak wyżej
5. Wichrowe Wzgórza, E. Bronte -  wydanie należące do kolekcji kwiatowej, którą kupiłam w Biedronce jakoś na pocżatku roku. Kupione w tym samym miejscu w cudownej promocji.
6. Mansfield Park, J, Austen  - jak wyżej.
7. Sześć córek, M. Szyszko-Kondej - i to ta trzecia pozycja z Biedronki, którą dostałam za grosz. Wybrana trochę losowo i trochę na zasadzie "ładna okładka". Literatura stricte kobieca to nie jest coś, po co często sięgam.
8. Wspomnienia niebieskiego mundurka, W. Gomulicki - podobno jakaś lektura, podobno młodzieżowa. Nie znam, ale warto się zapoznać. Promocja w Realu.
9. Miłość i polityka, J. Besala - zainteresował mnie opis książki i jej spis treści. Jeszcze ie przeczytałam, ale pewnie niedługo nadrobię. Źródło to samo.
10. Przygody Sherlocka Holmesa, A. Doyle - dodatek do Newsweeka, książka polsko-angielska, czyli uczymy się języka w przyjemny sposób.

Z boku:
11. Straż! Straż!, T. Pratchett - pierwszy tom serii. (recenzja)
12. Zbrojni, T. Pratchett - kolejny tom, recenzja zaplanowana na 18.10.
13. Na glinianych nogach, T. Pratchett - na tym na razie kończę zbieranie serii, choć pewnie kiedyś jeszcze coś dokupię. Nie zależy mi na całej kolekcji.


Na koniec proszę jeszcze o chwilę uwagi :)
Na Facebooku pisałam, że regularność postów zostanie zachowana do końca miesiąca i dopiero w listopadzie zmaleje. Myliłam się - w listopadzie pozostanie taka sama jak dotychczas. Już teraz mam posty rozplanowane do 21., więc nie będzie problemu zakończyć kolejny miesiąc z ilością postów, do której zaczęłam Was przyzwyczajać. Przewidywać co dalej nie będę, wyjdzie w trakcie.

A teraz pytanie do Was. Myślałam nad wprowadzeniem trochę bardziej osobistych postów na blogu, bo teraz ciężko dowiedzieć się czegoś więcej o tym, jaka jestem, jakie mam poglądy, co lubię itd. Tylko nie wiem, jaka forma by Wam odpowiadała i czy w ogóle jesteście takimi postami zainteresowani. Myślałam o cyklu felietonów bardziej lub mniej dotyczących książek, myślałam nad podsumowaniami miesiąca (raczej czymś w rodzaju miesiąc w obiektywie niż opis i raczej bez książek), myślałam nad powrotem do postów w stylu TOP 5, High five itp. Co o tym myślicie? A może wolelibyście jakąś inną formę lub powinnam dać sobie spokój?

Komentarze

  1. Z chęcią poczytałabym TOP 5, więc jeśli chciałabyś wrzucić tę serię, to z pewnością będę jej stałą czytelniczką. A tak poza tym to gratuluję zachowania częstotliwości postów, bo boję się, że u mnie już niedługo będzie z tym bardzo krucho -.-"
    U mnie bezspoilerowa recenzja książki, której główna bohaterka zabija dotykiem!

    OdpowiedzUsuń
  2. Alee dużo książek :) Miłej lektury Ci życzę. Ja bardzo lubię posty typu TOP 5 :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jej, jaki szybki odzew :D
    Regularności postów sama się dziwię, bo jednak nie jest to coś, co było moją mocną stroną. Wygląda na to, że nad topami będę musiała pomyśleć dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pisz o sobie, pisz :) chętnie Cię bliżej poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też kupiłam dwa pierwsze tomy tej rosyjskiej kolekcji, bo zawsze to dwie książki w dobrej cenie, które warto przeczytać. :)
    A co do postów o Tobie - ja zawsze chętnie coś takiego czytam i jestem jak najbardziej za felietonami. :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko, że Gogol wybrakowany. Ale ładnie wygląda :D
      W takim razie będę musiała trochę dłużej nad takimi postami pomyśleć.

      Usuń
  6. Z wielką chęcią dowiedziałabym się o Tobie trochę więcej, także jak najbardziej pisz o sobie! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię czyrtać podsumowania miesiąca, nie tylko książkowe, ale także co zaskoczylo autora/ autorkę bloga w miesiącu, co zaciekawiło... Nasze życie to nie tylko książki, ale film, kultura, kuchnia i tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, o filmie też już piszę :D Miło mi czytać, ze byłoby zainteresowanie takimi postami :)

      Usuń
  8. A z jakiego wydawnictwa jest Pratchett? Bo po grzbiecie sądząc ładne wydanie (choć niezwykle mnie drażnią cyferki, w moim chronologiczny porządku mogłyby wyglądać idiotycznie)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prószyński i S-ka. To wydanie kioskowe, pojawia się co dwa tygodnie. Wydanie przyzwoite, front okładki identyczny jak w pierwszym, zmienili tylko grzbiet, rozmiar książki i oprawa jest twarda. Ale te cyferki rzeczywiście ni w pięć, ni w dziesięć.

      Usuń
  9. Cóż, podsumowań miesiąca jest przesyt, praktycznie na co drugim blogu występuje coś takiego. Ale z chęcią jakieś nietypowe TOP5, czy coś w tym stylu , albo coś z Twojego życia po prostu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam na myśl takiego typowego podsumowania, a raczej jego bardziej osobistą wersję. Na blogu Greczynka czyta pojawia się coś takiego jak "miesiąc w zdjęciach" mniej więcej o coś takiego mi chodziło.

      Usuń
  10. Opal poproszę :D
    Pozdrawiam serdecznie! ;*
    http://ravenstarkbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój, nie oddam! Ale polecam do przeczytania :D

      Usuń
  11. To się nazywa rozplanowanie, ja wszystko dodaję na żywioł, ale może wezmę przykład z Ciebie i rozplanuję sobie posty na chociaż dwa tygodnie. ;) Żałuję, że nie zaczęłam kupować serii Pratchetta, wygląda niesamowicie. ;) Biedronkowe zakupy też widzę, chętnie bym podkradła Angielski Ogród. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też długo dodawałam na żywioł, ale aż mi przykro było, gdy w trakcie ostatniej sesji nie miałam żadnych postów do dodania, nie maiłam czasu na czytanie - wtedy pomyślałam, że trzeba przez wakacje jakoś to ogarnąć. Szkoda mi bloga, gdy studia nie pozwalają na czytanie :)

      Usuń
  12. Widzę w stosiku książkę ''Sześć córek'', którą udało mi się kupić w ładnej cenie w Biedronce. Niebawem się za nią zabiorę ;)
    Pozdrawiam,
    wiktoria-zrecenzuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to ta trzecia za grosz. Podoba mi się opis, więc mam nadzieję, że i lektura będzie fajna :)

      Usuń
  13. Haha, promocje to zło xD.
    A idźcie mi wszyscy z tymi cudownymi grzbietami pratchettów ;-;.
    Z kolekcji kwiatowej biedronkowej skusiłam się na "Dumę i uprzedzenie" :).
    Poznać blogera to zawsze fajna sprawa, ja tam uwielbiam topki, a felietony też chętnie poczytam ^^.
    City of Dreaming Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Promocje to zło... chyba że rzeczywiście znajdzie się coś z serii must have :D Z Biedronki mam całą kolekcję kwiatową, choć o ile wiem jeszcze parę tomów ogólnie brakuje. Może też je Biedronka kiedyś wypuści... :)
      Ha, na topki już mam pomysł, na pewno się pojawią. Pierwsza wprawdzie dopiero pod koniec listopada, ale lepiej późno niż wcale :)

      Usuń
  14. Piękny stos, życzę przyjemnej lektury.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze i proszę o ich zostawianie - miło wiedzieć, że ktoś czyta.