Strony

Archiwum bloga

środa, 8 lipca 2015

[75] "Ochłap sztandaru"

Tytuł: Kłamca: Ochłap sztandaru
Autor: Jakub Ćwiek
Rok wydania: 2008
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Liczba stron: 272

"Kłamca" to wyjątkowa seria - jak na razie tylko ona zawiera pozycje, które w twórczości Ćwieka mi się podobają. Czasami aż mnie zaskakuje, że są tego samego autora, co "Chłopcy". Czy i tym razem książka mi się spodobała?

Lucyfer w końcu osiągnął sukces. Po wielu latach planowania i szukania może spełnić swoje marzenie - sprowadzić na Ziemię przedwczesną Apokalipsę. Wojna, Głód, Zaraza i Śmierć już nadchodzą. Zaczyna się wojna, której koniec może oznaczać wieczne potępienie całej ludzkości...

Trzeci tom "Kłamcy" nie jest już zbiorem opowiadań jak poprzednie, a pełnowymiarową książką. Podobnie jak było w przypadku "Chłopców", twórczość Ćwieka w tym wydaniu bardziej mi się podoba. Rozwój akcji można obserwować z kilku różnych punktów widzenia - samego Lokiego, jego współpracowników, Lucyfera oraz znanej z poprzedniego tomu Jenny.

Sama fabuła, oparta o zbliżającą się Apokalipsę, nie jest niczym szczególnie wyjątkowym - motyw był w fantastyce niejednokrotnie powtarzany. Ćwiek jednak słynie z wykorzystywania dość znanych motywów i przerabiania ich na własny sposób tak, by mimo wtórności zainteresować czytelnika. Tym razem również mu wyszło, głównie dzięki podróży do innych wymiarów, które zostały skonstruowane w interesujący sposób oraz  przywiązaniu czytelnika do postaci.

Poprzednie tomy "Kłamcy" przyzwyczaiły do szybkiej i nieprzewidywalnej akcji. I tutaj też taka jest. Ponownie Ćwiek zaserwował swoim czytelnikom bardzo dużą liczbę zwrotów akcji - to niesamowite, że w tak krótkiej książeczce zmieściło się ich aż tyle. Niemal wszystkie zostały wprowadzone w sposób, którego czytelnik nie miał szans przewidzieć. 

Wspomniałam o przywiązaniu do postaci, więc wypada powiedzieć o nich trochę więcej. I tu niestety zaczynają się schody, bo Loki został mocno ugrzeczniony w porównaniu do tomów poprzednich. Jest nawet miły, sympatyczny i bez narzekania wykonuje rozkazy aniołów, choć te wyjątkowo mu nie pasują. Chwilami miałam wrażenie, że nie czytam już o tym samym bożku, co w tomach poprzednich. Na szczęście pozostałe postacie trzymają się swoich charakterów, a te, które wprowadzono jako nowe, zostały bardzo dobrze wykreowane. 

Zarzutem, jaki zwykle stawiam książkom Ćwieka jest nadmierna, niepotrzebna brutalność i wulgarność. Wato zauważyć, że w przypadku "Kłamcy" czegoś takiego nie ma. Wszystkie sceny, które za brutalne można uznać, są uzasadnione i nie rażą.

"Kłamca: Ochłap sztandaru" stanowi całkiem niezłą książkę, która może zapewnić kilka godzin rozrywki. Sprawdza się w tym doskonale i dzięki temu może być idealną lekturą na wakacje.

>*<

Recenzja bierze udział w wyzwaniu Czytam Fantastykę

Proszę o komentarze :)

9 komentarzy :

  1. Tego autora jeszcze nie czytałam. Może się skuszę :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przekonał mnie pierwszy tom tej serii, ale może dam mu drugą szansę. Wolę inne serie tego autora :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepsza zabawa z "Kłamcą" zaczyna się w tomie drugim :)

      Usuń
  3. Osobiście uważam, że Kłamca z książki na książkę stawał się coraz gorszy, pierwszy tom bardzo mi się podobał, drugi był całkiem dobry, ale trzeci... och, szkoda mówić :<

    http://leonzabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam, że to dość powszechna opinia i trochę obawiałam się sięgnąć po kolejny tom. Niesłusznie jak widać :)

      Usuń
    2. Każdy powinien sam sobie wyrobić opinię :D Najważniejsze to mieć frajdę z książki :3

      Usuń
    3. O tak, tu się w pełni zgadzam! :)

      Usuń
  4. Mam ochotę na zapoznanie się z twórczością autora, ale nie bardzo lubię opowiadania. Moje jednak "przebrnę" przez nie, by przeczytać całą powieść. :) Ciekawi mnie sam pomysł fabularny, ale o tym Ci już chyba pod którąś z recenzji pisałam. :) A do tego kropkę nad i postawiłaś, kiedy napisałaś o ciągłej akcji, uwielbiam to. :D

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie przepadam za opowiadaniami, ale w tym cyklu są całkiem niezłe :)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze i proszę o ich zostawianie - miło wiedzieć, że ktoś czyta.

Jestem na Facebooku

Szara Kawiarenka

oraz Instagramie

Instagram

...