[67] Zguba

Tytuł: Chłopcy: Zguba
Autor: Jakub Ćwiek
Rok wydania: 2014
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Liczba stron: 352

Nie przepadam za książkami Ćwieka. To widać, bo chyba we wszystkich recenzjach nie wymieniłam tylu rzeczy, które podobały mi się w jego książkach niż tych psujących wszystko w jednej. Mimo to z jakimiś masochistycznymi skłonnościami od czasu do czasu sięgam po kolejne książki - może tym razem w końcu zobaczę w nich to coś, co zachwyca innych? Z takim nastawieniem, podsycanym recenzjami, mówiącymi, że jest inny niż pozostałe, sięgnęłam po trzeci tom "Chłopców".

Miało być pięknie, jak w bajce. Lunapark, uczciwa praca, dochody. Trochę dojrzalej, ale bez przesady. 
"Miało być", to słowo klucz. Wróżka miała wypadek i wkręca się jej, że magii nie ma. Jej chłopców spito Łzami i nic nie pamiętają. Lunapark został przejęty przez Cień Piotrusia Pana. Wszystko zaczęło się sypać, a rozwiązanie problemów nie wydaje się możliwe...

Musze przyznać, że się nie zawiodłam. "Zguba" rzeczywiście jest zupełnie inna niż wcześniejsze dwa tomy. Po pierwsze nie jest to już zbiór luźno powiązanych opowiadań. Ciągła akcja jest dużo lepszym rozwiązaniem, ponieważ w całej książce intryga została dobrze rozwinięta i świetnie poprowadzona. Wszystkie niedociągnięcia, które początkowo zauważa się, znajdują uzasadnienie. Nie zabrakło typowego dla Chłopców luźnego i nadmiernie beztroskiego podejścia do życia, ale to stanowi jedynie dodatek. 

Poprzednie dwa tomy były przesycone brutalnością, przekleństwami, popijawami - ogólnie wszystkim, co niewychowawcze i powszechnie uważane za złe lub przynajmniej nieodpowiednie. W "Zgubie" nie zabrakło takich elementów, ale jest ich zdecydowanie mniej. Stanowią swego rodzaju przerwę od poważniejszych tematów - opisów dochodzenia do siebie Dzwoneczka, przemian zachodzących w bohaterach. Dają chwilę odprężenia czytelnikowi, ale pełnią też inną funkcję - doskonale przedstawiają niektóre postacie i ich podejście do życia, świata - lekkomyślność, okrucieństwo. 

Warto zwrócić uwagę na przemiany zachodzące w postaciach. Dzwoneczek stała się doskonałym przykładem dobrej matki - jej troska, poświęcenie i gotowość na wszystko, naprawdę robiły wrażenie i zostały doskonale przedstawione. To już nie jest ta sama mama, która owszem, martwi się o swoje dzieci, ale pozostawia im dużo wolności. Dzwoneczek jest zdecydowana walczyć o chłopców z nowym i dotąd niespotykanym uporem. Interesujące jest również przedstawienie relacji Piotruś i jego Cień. Ten drugi jest okrutniejszy i, co tu kryć, inteligentniejszy od swojego pana. Stanowią świetny duet - z jednej strony pragnący dobrej zabawy, z drugiej zemsty - uzupełniają się w sposób doskonały.

Zdecydowanie nie dałabym tej książki dziecku - mniej przemocy nie oznacza, że jest dla niego przeznaczona, bo to co się pojawia jest przedstawione w sposób bardzo lekki i bezmyślny. Naturalny. Jeśli jest wartościowane to tylko pozytywnie, przez pryzmat zabawy. Tu zaczynam się zastanawiać dla kogo właściwie książka jest przeznaczona. Nie dla dzieci, to już wiemy, dla dorosłych jest zbyt trywialna. Dla młodzieży? Gdyby książki miały przestrzegane reguły dostosowywania do wieku, to "Zguba" byłaby zdecydowanie 18+. Nie potrafię sobie odpowiedzieć na to pytanie.

>*<

Recenzja bierze udział w wyzwaniu Czytam Fantastykę

Proszę o komentarze :)

Komentarze

  1. Bardzo fajna recenzja. Ja osobiście uwielbiam fantastykę; filmy, seriale jak i książki. Co do tej serii, to już wiele o niej słyszałem. Na razie nie mam za dużo czasu: szkoła itd., ale moja lista wakacyjna cały czas się powiększa. Z chęcią sięgnę po tę serię.
    W piątym akapicie wkradła Ci się literówka. Napisałaś "inteligentny" zamiast "inteligentniejszy".
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie. Tym razem recenzja wybitnej moim zdaniem książki.
    Jeśli to nie problem to proszę o kliknięcie plusika w Google.
    www.gabriel-data.blogspot.com - MY BLOG
    Fashion Projects

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fantastykę również uwielbiam, ale z Ćwiekiem zawsze mam jakiś problem, coś mi nie pasuje. Aż się zdziwiłam, że "Zguba" mi się spodobała.
      Dziękuję za zwrócenie uwagi, już poprawiam. :)

      Usuń
  2. Kobiety. Ćwiek to książka dla dużych "Chłopców". Autor pozostawia po sobie tylko miłość lub niechęć do jrgo utworów. Cała seria jest dynamiczna i świetna. Trzeba oddać że bracia są świetnie wykreowani. Tak że bohaterowie nawet poboczni, nie są nudni. Cykl ten jest przeznaczony dla nas małych w dorosłej skórze. Sens szukania zrozumienia tego jest równoznaczny z próbą dowiedzenia sie o czym kobieta mysli

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo podoba mi się Twój szablon,te wszystkie wysuwane elementy skradły moje serce!
    Natomiast jeśli chodzi o Ćwieka, rzeczywiście jesteś trochę masochistką licząc, że kolejną książką Cię zaskoczy i podziwiam Twój upór. Sama nie poznałam jeszcze pióra tego autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tygrysoautor z pewnością ucieszy się z komplementu na temat szablonu, mnie również miło :)
      To nie tak, że Ćwieka w ogóle nie lubię - "Kłamca" jest całkiem niezły. :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze i proszę o ich zostawianie - miło wiedzieć, że ktoś czyta.