Strony

Archiwum bloga

sobota, 20 grudnia 2014

[46] Prosto, ale ciekawie - "Biały Tygrys"

Tytuł: Jedwab i porcelana: Biały Tygrys
Autor: Dawid Juraszek
Rok wydania: 2013
Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza RW 2010
Liczba stron: 207

źródło
Xiao Long właśnie zdał egzaminy bakalarskie i wraca do domu. Marzy mu się zwykłe życie - ciepła, dochodowa posadka, w przyszłości bardziej wpływowa, a do tego ładna kurtyzana. Ot, zwykłe młodzieńcze marzenia. Jego życie zaczyna się komplikować jeszcze przed dotarciem do domu - nieodpowiednie spotkanie i słowa, które nie powinny być wypowiedziane, sprawiają, że ma kłopoty. Po raz pierwszy, ale nie ostatni...



Fabuła niby jest spójna, ale podzieliłabym ją na pięć opowiadań. Nie z powodu kaprysu, ale samej budowy powieści - Xiao spotykamy w pięciu różnych sytuacjach i za każdym razem pozwala się poznać z trochę innej strony. Widać, jak wraz z kolejnymi wydarzeniami, w których bierze udział, dorasta i zmienia się. W pierwszym opowiadaniu postępuje kompletnie bezmyślnie i irracjonalnie. Dumny, zbyt pewny siebie nie zastanawia się nad swoimi czynami. W kolejnych ta irracjonalność zaczyna zanikać - bohater coraz lepiej zdaje sobie sprawę z tego co i po co robi, ale nie potrafi wyciągać wniosków. Nie wystarczy, że jeden błąd znacząco wpłynął na jego pozycję i mocno zdenerwował sędziego - gdy nadarza się kolejna okazja znów okazuje niesubordynację. W końcu ucierpiał na tyle mocno, że zaczął się bać zadawać pytania. Zaczął myśleć, uważać, nie chce już nikogo zdenerwować, wie, że źle to wpłynie na jego karierę... A jednak, brawo! Nawet jako nieważny pisarz wojenny potrafi wplątać się w kłopoty. Po raz kolejny zadając nieodpowiednie pytania. Nie da się zaprzeczyć, że szukał odpowiedzi, które znacząco wpływały na ludzi. Dążył do sprawiedliwości, chciał dobrze. Na pewno nawet przez chwilę nie był papierową postacią, czy konformistą. Ale przesadnie rozsądny i ostrożny też nie był. Szkoda, bo dzięki temu zapewne więcej dobrego by zrobił...

Nie zmienia to jednak faktu, że jego głupota i wyjątkowy pech w życiu sprawiają, że fabuła jest ciekawa. Książka została zakwalifikowana do fantastyki, ale poszczególne "opowiadania" bardziej podchodzą pod kryminał - ktoś umiera, Xiao szuka winnego, fantastyka jest dodatkiem. Rozwiązania zagadek nie są przewidywalne, ale i nie są najciekawsze - bardziej interesujące są motywy, które bohaterami rządzą. Dlaczego mordują? Po co? I czy rzeczywiście mają zawsze racjonalne powody? Niestety - mordercom nie poświęcono szczególnie dużo uwagi, podobnie jak innym postaciom. Większość z nich ma też masę negatywnych cech, wśród których pozytywne jakoś znikają lub nie ma ich w ogóle. Wśród nich Xiao czasem wygląda jak obraz doskonałości, choć przecież i jemu nie brak pychy i chciwości.

To nie jest ambitna lektura a rozrywka w najczystszej postaci. Nie wymaga myślenia, analizowania i nie posiada większego przesłania - poza tym, że czasem lepiej ugryźć się w język i zastanowić nad konsekwencjami działań. Autor jednak potrafił wykorzystać wiele motywów historycznych i kulturowych w sposób nienachalny, absolutnie naturalny. Mimochodem, tak, aby czytelnik mógł poczuć klimat świata, ale nie poczuł się przytłoczony informacjami. To znacząco wpływa na jakość.

Pierwsza część serii dobra, ale zobaczymy co dalej...


>*<
Recenzja ukazała się również w Oficyna Wydawnicza RW 2010.

>*<
Recenzja bierze udział w wyzwaniach: Czytam fantastykę, Przeczytam tyle, ile mam wzrostu.

Proszę o komentarze.

6 komentarzy :

  1. Pierwsze słyszę o tej książce. Niemniej fakt, że Biały Tygrys jest debiutem tego autora niezbyt mnie doń przekonuje :) Mam ogromny problem z początkującymi fantastami, bo trafiam na same kiepskie książki. Zdecydowanie bardziej ufam tym wieloletnim autorom, którzy mają już pewne doświadczenie, a co ważne - talent, w przeciwieństwie do tych co zaczynają (nie ma co generalizować, ale tak jak napisałam - ja trafiam na samych tragicznych debiutantów). Myślisz, że ta pozycja zmieniałby moje postrzeganie w tym względzie i byłaby miłą odskocznią? Nie ukrywam, że świat fantastyki orientalnej jest wielce interesujący :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem pewna, czy dobrze Cię zrozumiałam - sugerujesz, że zaczynający pisać nie mają talentu i to ich odróżnia od doświadczonych?

      Sama z dużą ostrożnością podchodzę do debiutów. Ten jest przyzwoity, ale bez szaleństw - książka jest raczej prosta i ciężko było ją zepsuć :) Raczej nie zmieni Twojego punktu widzenia.

      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Dokładnie tak. Wydaje mi się, że przez wzgląd na to, iż w dzisiejszych czasach można wydać wszystko (wystarczy mieć gruby portfel) poziom literatury i pisarzy spada na łeb na szyję. Chociaż dzisiaj skończyłam pewną książkę i o dziwo, w odróżnieniu od poznanych mi dotąd debiutantów, autor stanął na wysokości zadania i stworzył świetną historię. Myślę, że dobrze rokuje na przyszłość :) Chodzi mi o Mariusza Klimka i jego "Światłocień", niebawem pojawi się u mnie recenzja, więc nie będę pisała nic więcej :)

      Usuń
    3. A więc czym wg ciebie jest talent? Bo jak dla mnie z doświadczeniem nie ma nic wspólnego.
      Zgadzam się co do kwestii spadania poziomu, ale tu obwiniłabym bardziej wydawnictwa, mające w nosie jakość, a chcące jedynie zarobić. Debiutant, jak to debiutant jest zwykle przekonany o swojej wspaniałości i będzie tak, do póki ktoś mu nie powie, żeby sobie odpuścił. Tym kimś powinno być wydawnictwo, jeśli znajomi nie potrafili.
      Znam nazwisko, kojarzę tytuł, ale jeszcze nie czytałam :)

      Usuń
  2. Nie wymaga myślenia? Szkoda, lubię takie książki, które skłaniają do refleksji. Nie mniej, jeśli wpadnie mi w ręce - przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, miło Cię widzieć :)

      Ta książka na pewno nie spełni tego warunku, chociaż czasem się człowiek zastanowi nad śledztwami Xiao. Lub jego porażającą bezmyślnością, szczególnie na początku. O wpadanie w ręce raczej ciężko - nigdzie nie widziałam wydania Fabryki Słów i o ile wiem, wydała tylko 1. część. Ebook jest za to dostępny na RW 2010 - płatnie..

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze i proszę o ich zostawianie - miło wiedzieć, że ktoś czyta.

Jestem na Facebooku

Szara Kawiarenka

oraz Instagramie

Instagram

...