[21] Baśń pełna ciemności - "Grobowce Atuanu"

Recenzja bierze udział w wyzwaniach: Czytam fantastykęPrzeczytam tyle, ile mam wzrostu.

Tytuł: Ziemiomorze: Grobowce Atuanu
Tytuł oryginału: The Tombs of Atuan. Earthsea
Autor:  Ursula Kroeber Le Guin
Rok wydania: 2007
Wydawnictwo: Książnica
Liczba stron: 224


Cykl "Ziemiomorze" już od dawna należy do kanonu fantastyki, który każdy fan tego gatunku powinien znać. W moje ręce trafiła reedycja z 2007 roku, pierwszy raz w Polsce "Grobowce Atuanu" zostały wydane w 1990. Nie jest to seria typowa dla fantastyki, a pod względem prowadzenia fabuły bliżej jej do Tolkiena niż Martina.


Okładka pierwszego wydania.
Zakładam, że jest na niej Ged, ale dlaczego w bieli?
W tym tomie Krogulec nie jest głównym bohaterem, a dziewczyna zwana Arhą. Jest ona Jedyną Kapłanką Grobowców Atuanu i służy w tym miejscu odkąd skończyła pięć lat. Fabuła toczy się dość leniwie, przez większość czasu czytamy o typowym dniu Kapłanki, jej zwiedzaniu Podgrobia i Labiryntu, sporach z Kossil, kapłanką Boga-Króla. Tak jest do czasu, gdy w Podgrobiu pojawia się czarnoksiężnik Ged. Mężczyzna poszukuje drugiej połowy pierścienia Erreth-Akbego. Arha nie chce go zabić, choć tak nakazuje obyczaj. Poznaje go, a gdy Ged odgadł jej prawdziwe imię - Tenar - zaczyna rozumieć, że jej bogowie są źli i w końcu uciekają razem. 

A to okładka nowego wydania
W "Grobowcach" jest bardzo przyjemny klimat - baśniowy, nieco leniwy. Podobny był w "Czarnoksiężniku z Archipelagu", choć w tym tomie jest groźniejszy, bardziej mroczny. Wpływ na niego ma narracja i cała fabuła książki. Wydarzeń jest niewiele, zwrotów akcji również ciężko wypatrywać. Nie sprawia to, że tom wydał mi się nudny. Po prostu nie typowa akcja jest tu kluczowym elementem a to, co się pod nią kryje. Emocje, trudne wybory i dorastanie - po drugi kolejny Le Guin opowiada historię dorastania, trudnych wyborów i poświęceń. Co ważniejsze - ta historia jest inna niż pierwsza, Geda.

Warte uwagi są nawiązania do religii i mitów, których w "Grobowcach" można znaleźć naprawdę dużo. Najbardziej zauważalny jest buddyzm i wiara w reinkarnację, mit o Tezeuszu, ale jest tego o wiele więcej.
Jest to dodatkowy smaczek, dla osób interesujących się tego typu wątkami. świadczy również o dużej wiedzy autorki i umiejętności jej wykorzystania - nawiązania nie są nachalne, nie sprawiają, że w trakcie lektury pojawia się deja vu.

Nie każdemu "Grobowce Atuanu" będą się to podobać. Wiele osób uzna, że tego typu książka jest nudna i w zasadzie nie dziwię się - znacząco odbiega od współczesnej fantastyki. Jednak warto ją przeczytać, by poznać coś nowego.


 Ocena: 5/6
Recenzja ukazała się również na Webook.pl

Komentarze

  1. Bardzo lubię panią Ursulę i nawet pamiętam dzień, w którym po raz pierwszy wpadła mi w dłoń jej książka.
    Owszem. Fabuła w niektórych momentach jest leniwa, wręcz niekiedy nudna, ale sposób w jaki jest prowadzona narracja, wszystko rekompensuje.
    I nie wiem dlaczego, ale choć le Guin próbuje odstręczyć mnie opisowo (przynajmniej tak mi się wydaje) od Geda, to nadal widzę go jako przystojniaka, może nieco marudnego, ale zawsze ;)
    Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że ja też? I za każdym razem, jak przypomni o tych bliznach, to jest takie zaskoczeni: Blizny? Jakie blizny? A te... Może osobowość na to wpływa, bo jest bardzo sympatyczny i inteligentny. Chociaż strasznie małomówny.:)

      Usuń
  2. Nie czytałam i szczerze mówiąc nie słyszałam o tej książce. Tym razem chyba trochę nie moja tematyka.. ale recenzja jest ciekawa. :)
    Pozdrawiam i zapraszam na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, że jednak znajdziesz tu coś dla siebie :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze i proszę o ich zostawianie - miło wiedzieć, że ktoś czyta.